Choroby cywilizacyjne szerzą się w krajach rozwiniętych.
Coraz częściej chorujemy na własne życzenie. Źle się odżywiamy, prowadzimy leniwy tryb życia.


Niezmienne geny

Psychika człowieka jest niezwykle złożona i do końca niezbadana. Analizując dzieje ludzkości, można jednoznacznie doszukać się pewnej cechy czy skłonności, którą nazwać można pędem cywilizacyjnym.

Owa cecha naszej psychiki spowodowała, że człowiek nieustannie dążył do poprawienia warunków życia. Dzięki temu nasz gatunek wyszedł z jaskiń, zaczął budować domy i miasta. Trwało to wiele wieków, aż dotarliśmy do XXI, w którym rozwój cywilizacji osiągną zawrotne tempo.

Coraz to nowsze zdobycze cywilizacyjne, postępujące uprzemysłowienie i urbanizacja przyczyniają się do podniesienia standardu życia, ale także są istotnym czynnikiem powodującym zagrożenie zdrowia i życia ludzkiego.
Dlaczego tak się dzieje? Bo ludzki genom nie zmienił się w takim stopniu jak warunki życia. Człowiek prehistoryczny jadł rzadko i mógł przeżyć dzięki genom umożliwiającym magazynowanie tłuszczu.
Dzisiaj te same geny nas zabijają, powodując nadmierną otyłość, gdyż jedzenia nam nie brakuje, a przynajmniej w krajach uprzemysłowionych.
Mało tego, człowiek pierwotny spożywał mało białka i węglowodanów nasyconych a duże ilości błonnika i węglowodanów wielonienasyconych.
My dziś robimy dokładnie odwrotnie, zajadając się daniami typu fast food, pieczonymi kotletami, słodyczami, odrzucając świeże warzywa i owoce – cenne źródło błonnika i witamin.

W dodatku sami zatruwamy sobie środowisko życia. Powietrze, którym oddychamy, woda, którą pijemy znacznie odbiega od standardów, na jakie jest człowiek zaprogramowany genetycznie.
Zdobycze cywilizacyjne zmieniły także drastycznie nasz tryb życia, pozwalając człowiekowi maksymalnie ograniczyć wysiłek fizyczny, który warunkuje dobry stan zdrowia.
Tak więc z całą pewnością stwierdzenie, że cywilizacja nas zabija, nie jest bez podstawne. Bowiem dynamiczny rozwój świata, w którym żyjemy to bezpośrednia przyczyna wielu groźnych i podstępnych chorób, zwanych chorobami cywilizacyjnymi.
Co najgorsze stopniowo obniża się granica wieku, gdzie ryzyko zachorowania jest duże. Choroby cywilizacyjne nie dotyczą już tylko osób starszych, ale coraz częściej zapadają na nie dzieci.

Lista chorób cywilizacyjnych jest długa, a najczęstsze z nich to choroby układu krążenia (nadciśnienie tętnicze, miażdżyca), cukrzyca, otyłość, nowotwory, choroba wrzodowa, alergia, astma, AIDS, choroby o podłożu psychicznym (depresja, nerwica, schizofrenia, anoreksja, bulimia, narkomania, lekomania).
Przypadłości te bardzo często są nie do wykrycia w początkowej fazie, a gdy lekarz postawi już odpowiednią diagnozę, choroba jest na tyle rozwinięta, że nigdy pacjent nie powróci do stanu sprzed choroby.

Dlaczego sami daje my się zabijać przez cywilizację?
Bo społeczeństwo ma wciąż za małą wiedzę na temat czynników ryzyka chorób dwudziestego pierwszego wieku. Wciąż nie uświadamiamy sobie, jak ważna jest znajomość środków zapobiegania tym chorobą. Lepiej bowiem zapobiegać niż leczyć.

W związku z tym warto przyjrzeć się bliżej wybranym jednostkom chorobowym, spowodowanym negatywnym działaniem cywilizacji.
 


Wszelkie prawa zastrzeżone © 2009